W sobotę 7 lutego 2026 roku nasi maturzyści z Bełskiej przeżyli jeden z najważniejszych wieczorów w swojej szkolnej historii – studniówkę, która na długo pozostanie w pamięci jej uczestników.
Uroczystość rozpoczęła się oficjalnym powitaniem gości przez Klaudię Zawadzką i Bartłomieja Śliwińskiego. W ciepłych słowach zwrócili się do maturzystów, nauczycieli oraz rodziców, których obecność podkreśliła wyjątkowy i podniosły charakter tego wydarzenia.
Szczególnym momentem było wystąpienie pani dyrektor Doroty Nasierowskiej. Podziękowała ona maturzystom i ich rodzicom za zaproszenie, podkreślając z uśmiechem fakt, iż uczniowie wciąż chcą przeżywać ten wyjątkowy wieczór wspólnie z nauczycielami, zapraszając ich do udziału w studniówkowej zabawie. Życzenia sukcesów na egzaminach maturalnych, spokoju oraz wiary we własne możliwości były swoistym preludium do symbolicznego rozpoczęcia balu słowami naszego wieszcza Adama Mickiewicza: „Poloneza czas zacząć”.
I rozległy się pierwsze dźwięki poloneza, napięcie dało się niemal dotknąć, a gdy muzyka popłynęła, wszystko stało się jasne – to jest ta chwila, na którą czeka się całe pięć lat! Dostojne kroki, skupione twarze i elegancki rytm sprawiły, że czas na moment zwolnił, a studniówka oficjalnie nabrała swojego symbolicznego znaczenia.
Ten wyjątkowy wieczór zachwycił także oprawą wizualną. Nasze uczennice wystąpiły w długich, eleganckich skrzących się feerią barw sukniach, prezentując piękne i dopracowane kreacje. Panowie dopełnili całości stylowymi garniturami, białymi koszulami i muchami, co nadało uroczystości wyjątkowo dostojny charakter.
Wielkie wrażenie zrobiły polonezy w wykonaniu czterech klas piątych. Każdy taniec został zaprezentowany z gracją, precyzją i dużym zaangażowaniem. Niemała w tym zasługa pani prof. Agnieszki Miksztal, która z pasją i konsekwencją przygotowała młodzież do tego ważnego w ich życiu występu.
Na gości wieczoru czekał również pyszny poczęstunek, który pozwolił nabrać energii przed dalszą częścią wydarzenia. Toteż wkrótce parkiet zapełnił się tańczącymi, a zabawa trwała do późnych godzin nocnych. Był to wieczór pełen radości, śmiechu i wspólnego świętowania – dokładnie taki, jaki powinien być sto dni przed maturą.








