Włosi u bram Bełskiej – drugi tydzień wizyty uczniów z Sycylii  – czyli szkoła, nauka i odrobina dolce vita ✨

Drugi tydzień wizyty uczniów z Sycylii w Zespole Szkół nr 39 w Warszawie był intensywny, momentami naukowo ambitny, a momentami bardzo… życiowy 😊. Trochę jak włoski obiad: dużo dań, wszystko ważne, a i tak najbardziej pamiętasz deser 🍰.

Wtorek, 21 kwietnia rozpoczął się lekcją języka angielskiego prowadzoną przez p.prof. Emilię Stępień pt. „Smartphone ban at school? Oh no!” 📱Dyskusja szybko pokazała różnice kulturowe – u nas jeszcze negocjacje, u nich pełne vietato🚫. Całkowity zakaz, nawet w liceum! Włosi wzruszają ramionami: regole to regole, a my… no cóż, próbujemy negocjować z rzeczywistością.

Pani prof. Agnieszka  Ilczuk zabrała uczniów w podróż klimatyczną między Polską a Sycylią 🌍 podczas lekcji „Warunki klimatyczne w Polsce vs. na Sycylii”. Były karty pracy 📄, była flora 🌿 i było ciche westchnienie: „dlaczego u nich więcej słońca?” ☀️. La vita non è giusta!

Kolejne zajęcia poprowadziła p.prof. Ewa Siedlecka wraz z klasą 4TO – temat: nowoczesny opryskiwacz sadowniczy 🚜. Referował Jakub Furmański, i zrobił to na tyle dobrze, że nawet osoby, które do tej pory uważały opryskiwacz za coś z kategorii „gdzieś to stoi na wsi”, zaczęły patrzeć z lekkim szacunkiem. Potem oczywiście karty pracy – bo bez nich edukacja najwyraźniej nie istnieje.📚

Po południu grupa udała się do Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego,  a konkretnie do Centrum Badań nad Klimatem. Tam prof.dr hab. Arkadiusz Przybysz wprowadził wszystkich w świat mikropyłów 🌫️ i roślin, które – w przeciwieństwie do ludzi – naprawdę poprawiają jakość powietrza 🌱. Uczniowie wykonali doświadczenie polegające na oszacowaniu ilości pyłów gromadzących się na powierzchni blaszek liściowych roślin rosnących w warunkach miejskich.

Środa to wizyta w warszawskim Zoo 🐘🦒 pod opieką p.prof. Olgi Żurowskiej oraz gra terenowa przygotowana przez  p. prof. Agatę Romanowską .🧭 Było trochę rywalizacji, trochę chaosu i dużo energii – czyli klasyczny miks międzynarodowy 😄. Perfetto.

Czwartek upłynął pod znakiem praktyki – lekcja p.prof. O. Żurowskiej „Poultry farming in Poland – visiting a chicken coop on the school grounds” 🐔. Czyli zero teorii, pełen realizm: kura, kurnik i życie bez prezentacji PowerPoint.😉

Po południu grupa ponownie odwiedziła SGGW, a dokładniej  Katedrę Sadownictwa i Ekonomiki Ogrodnictwa, gdzie nauka weszła na poziom „to już nie są zwykłe jabłka, to filozofia jabłek”🍎😉

I tak:

  • dr S. Przybyłko – „What do apples taste like?” – pytanie pozornie banalne, ale odpowiedzi szybko pokazały, że smak to nie tylko „słodkie czy kwaśne”, lecz cała historia odmian, aromatów i… zaskakujących niuansów. Nagle jabłko przestaje być jabłkiem, a zaczyna być doświadczeniem.
  • dr K. Bokszczanin – „From dirt to dessert: growing fruit organically with microbes” 🌱 – brzmi jak kuchnia molekularna dla wtajemniczonych, a to po prostu bardzo sprytne i przyszłościowe ogrodnictwo. 

Piątek to wycieczka do firm branżowych – z p.prof. A. Ilczuk i p. prof. E. Siedlecką w roli przewodników po świecie, gdzie rośliny traktuje się z większym szacunkiem niż niejedną szkolną wymówkę 🌿😉:

  • Volmary Sp. z o.o. 🌸 – uczniowie poznali metodę wykonywania paperpotów do sadzonkowania oraz zapoznali się z produkcją roślin rabatowych. Precyzja produkcji stała się dowodem na to, że sadzonkowanie może być niemal sztuką. Na koniec sadzonki dla uczestników – piccolo regalo, które  wszyscy traktowali jak coś bardzo cennego , co trzeba dowieźć nieuszkodzonym do domu🎁
  • Botania 🌷 – rodzinny biznes Ignacego Kulisiewicza, firma zajmująca się hydroponiczną uprawą tulipanów na kwiat cięty; uczniowie mieli możliwość obserwacji wszystkich etapów produkcji. Technologia spotyka tradycję i, o dziwo, dogadują się całkiem dobrze.
  • Baziółka (Swedeponic Polska Sp. z o.o.w Kraśniczej Woli)  🌿 – pracownicy opowiedzieli o każdym etapie produkcji świeżych ziół. Młodzież miała możliwość zapoznania się z pracą robota 🤖, który rośliny sadzi szybciej niż człowiek zdąży powiedzieć mamma mia!

Na zakończenie  nasi goście  otrzymali roślinne upominki, które jak już wiemy, przeżyły podróż do domu i będą cieszyć sycylijskie słońce. 😉
W sobotę wieczorem grupa wróciła do domu cała i szczęśliwa 🏡. Pobyt  zakończony z uśmiechem, z nową wiedzą i – zapewne – lekkim żalem, że to już koniec. 

Parafrazując słynne: Veni! Vidi! Vici! –Siamo arrivati, abbiamo visto, ci siamo rallegrati!💛

Otrzymaliśmy zaproszenie:

Vi aspettiamo in Italia!

I przybędziemy!💛

Ewa Stasiak-Korpak

Przewiń do góry